Newsletter
Wesprzyj nas
Menu
Menu

Myśli sabotujące

Znasz to?

Nic się nie stanie, gdy to zjem, bo:
• muszę uspokoić nerwy i nic innego się nie liczy
• tak mnie to kusi, że pewnie w końcu i tak to zjem
• dla równowagi potem zjem mniej
• to nic nie zmieni
• zapłaciłam za to
• to wyjątkowa okazja – dzisiaj świętuję
• to nie jest aż tak tuczące
• inaczej się zmarnuje
• jeśli tego nie zjem, sprawię komuś przykrość
• nikt nie widzi jak jem

Tak jest, przywitajmy myśli sabotujące.

Myśli sabotujące w kontekście jedzenia, to takie myśli, które utrudniają nam przestrzeganie naszych założeń żywieniowych. Mogą pojawić się na widok/zapach jedzenia, w efekcie głodu lub zachcianki, na samą myśl o jedzeniu bądź pod wpływem emocji. Problem z nimi jest taki, że nie dość, że zachęcają do jedzenia czegoś czego nie powinniśmy zjeść to dodatkowo osłabiają pewność siebie pojawiając się zwykle po zjedzeniu czegoś czego nie powinniśmy zjeść. Wtedy też często samobiczujemy się – w stylu „znowu mi się nie udało, jestem beznadziejna, niczego nie potrafię zrobić, nawet to mi nie wychodzi”. Zamiast potraktować to jak zwykłe potknięcie, które może przytrafić się każdemu i iść dalej. Tak po prostu.

Niektórzy bez większego wysiłku potrafią podjąć decyzję, co i kiedy zjeść. Po prostu otwierają lodówkę i wybierają. Jeżeli jednak jesteś na etapie zmiany nawyków żywieniowych bądź w procesie odchudzania to prawdopodobnie zdarza Ci się walczyć ze sobą, gdy masz ochotę zjeść coś nieodpowiedniego.

W takich sytuacjach prowadzisz w myślach taką mniej więcej rozmowę: “Naprawdę chcę to zjeść. Ale wiem, że nie jest to dobry pomysł. Ale tak bardzo chcę. Nie, lepiej tego nie jeść. Ale mam taką ochotę! Wiem, że moja dieta tego nie przewiduje, ale co tam. I tak to zjem!” Jedzenie nie jest automatyczne. Przed zjedzeniem czegoś czego nie planowałaś, zawsze pojawia się myśl. Jeśli będziesz w stanie ją zidentyfikować i jej odpowiedzieć, będziesz w stanie kontrolować to co jesz.

Niestety nie można powstrzymać myśli sabotujących, ale można nauczyć się na nie reagować, a dzięki temu zminimalizować ich wpływ. Przykład? Gdy w głowie usłyszysz Zasługuję na to, żeby jeść to, na co mam ochotę! – odpowiedz sobie: Jasne, ale ważniejsze jest to, że zasługuję na to, by być zdrową/schudnąć i dobrze się czuć.

Pomocne może okazać się zapisywanie tych myśli, gdy się pojawią i stworzenie na nie odpowiednich reakcji. Ważne, aby reakcja była budująca, wspierająca i utwierdzała w dalszym kontynuowaniu działań. Najczęściej stanowcze stwierdzenie: NIE MA MOWY wycisza zarówno walkę wewnętrzną, jak i poczucie niezadowolenia. Po prostu nie podejmuj ze sobą dyskusji. Utnij ją na samym początku stwierdzeniem „No Way!”

Bardzo ważne jest również to, aby swoje błędy traktować jak zwykle potknięcia. Jeśli zdarza nam się zjeść coś niewłaściwego to nie zadręczajmy się tym i nie miejmy wyrzutów sumienia. Pamiętaj, że porażka/potknięcie to naturalny etap każdej zmiany. Każdy miewa chwile słabości.

Powiedz sobie: TRUDNO, po prostu trudno, stało się, to nie koniec świata i zacznij od nowa.
Następnym razem zwróć uwagę na swoje myśli. Zatrzymaj się, zidentyfikuj je, pomyśl jak będziesz się czuła po zjedzeniu danej rzeczy i rozpraw się z myślami sabotującymi. Krótko i treściwie.

Nie. I koniec kropka.

Daria Gradziuk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *