Newsletter
Wesprzyj nas
Menu
Menu

Jedzenie intuicyjne

Te diety nie działają. Ciągle to samo. Zjadłam za dużo. Jestem głodna. Zjadłabym makaron. Skuszę się na małe lody. Odchudzam się. Tylko bez glutenu. Za dużo cukru. Zasłużyłam na tę szarlotkę. Znowu przytyję. Nie jem mięsa. Jem ryby. Już nie mogę… Post Dąbrowskiej? Będzie łatwiej… żadnych decyzji, tylko narzucone warzywa i owoce. Jesteś tam? To koszmar.

Przekaz dotyczący jedzenia zamienił się. Kiedyś było sposobem zaspokojenia głodu. Teraz jest źródłem „grzechu”. Jedząc popełniamy błąd. Cokolwiek spożyjemy na pewno sobie tym zaszkodzimy.

Taki trend panuje w XXI wieku. Czy umiemy jeść intuicyjnie? Tak. Sami najlepiej wiemy co dla nas dobre. Evelyn Tribole and Elyse Resch prawie 30 lat temu stworzyły koncepcje INTUICYJNEGO JEDZENIA. Polega na wsłuchiwaniu się w sygnały swojego ciała, jak: głód, sytość, przyjemność jedzenia, pragnienie i odejście od zaklętego koła wiecznego odchudzania, jedzenia w formie narzuconej, zewnętrznej. Jest to tzw. NORMALNE JEDZENIE, nie celowane na odchudzanie, a odżywienie. Kluczem jest usłyszenie SWOICH WŁASNYCH POTRZEB CIAŁA, a nie trendu, który obecnie panuje. Nie lubię jarmużu. Nie jem jarmużu. Choć jest modny. Moje ciało go nie chce. Koniec.

Wszyscy mamy intuicję. To cecha wrodzona. Niemowlę płacze dotąd, aż zostaje nakarmione przez rodzica i gdy jest już syte przestaje płakać. Dzieciaki potrafią doskonale dobrać jakość i ilość jedzenia do swoich potrzeb. Czasami potrafią zjeść 2 łyżki zupy, np. w teraz, w czasie upałów, a innym razem pochłaniają 4 wielkie naleśniki. Jednak wraz z wiekiem, społecznymi regułami zatracamy ten niezwykły kontakt z ciałem. Zamykamy swoje decyzje żywieniowe w wielkości talerza, zjadamy do ostatniego kęsa.

Intuicyjne jedzenie jest czymś odwrotnym. To jedzenie bez liczenia kalorii, mikro i makro składników, bez wyrzutów sumienia, bez mierzenia porcji i trzymania się pór posiłków narzuconych przez nową koncepcję dietetyczną. To jedzenie oparte na słuchaniu sygnałów płynących z ciała: głodu, sytości, satysfakcji, dobrego samopoczucia. Chodzi o to, żeby zostawić za sobą całą wiedzę milionów dietetyków z całego świata i postępować wedle własnego zapotrzebowania, tej świętej INTUICJI.

 

  1. ZOSTAW REGUŁY BYCIA NA DIECIE ZA SOBĄ.
  2. WSŁUCHAJ SIĘ W SWÓJ GŁÓD. DOCEŃ GO. USŁYSZ. POPROWADZI CIĘ.
  3. UDZIEL SOBIE BEZWARUNKOWEGO POZWOLENIA NA KAŻDE JEDZENIE.
  4. PODZIĘKUJ WEWNĘTRZNEMU POLICJANTOWI ZA LATA WSPÓŁPRACY, KAŻDE JEDZENIE JEST DOBRE.
  5. POCZUJ SYTOŚĆ I ZAUFAJ JEJ, PRZESTAŃ JEŚĆ NAWET W POŁOWIE POSIŁKU. NIE JESTEŚ MASZYNĄ DO JEDZENIA ANI ŚMIETNIKIEM.
  6. JEDZENIE MA DAWAĆ SATYSFAKCJĘ. SPRAWDŹ CZY NA PEWNO JESZ TO CO LUBISZ.
  7. DAJ SOBIE PRZYJEMNOŚĆ POZA JEDZENIEM GDY CZUJESZ EMOCJONALNY GŁÓD.
  8. SZANUJ SWOJE CIAŁO. BĄDŹ MU WDZIĘCZNA ZA TO JAKIE DZIŚ JEST.
  9. NIE MUSISZ ĆWICZYĆ ŻEBY SCHUDNĄĆ. RUCH JEST ŚWIADECTWEM ŻE ŻYJESZ I MOŻESZ BYĆ DZIĘKI NIEMU SZCZĘŚLIWSZA.
  10. JEDZ Z SZACUNKU DO SWOJEGO ZDROWIA. I SAMEJ SIEBIE.

 

Agata Ziemnicka

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *